W  dniu 4 marca 2007 r. po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Tadeusz Nalepa - legendarny wokalista, gitarzysta i 
kompozytor bluesowy. Nazywany  "ojcem polskiego bluesa"  i "polskim  Johnem Mayallem"  - był twórcą i liderem 
kultowego zespołu Breakout. Jego przebój "Kiedy byłem małym chłopcem" został okrzyknięty największym bluesowym 
przebojem ostatniego 40 -  lecia. Miał 64 lata.  



    
 Sympatykom Izy Trojanowskiej Tadeusz Nalepa jest szczególnie bliski, jako że Iza
 nagrała z nim jedną ze swoich lepszych płyt  "Pożegnalny cyrk"   
     Tadeusz Nalepa urodził się 26 sierpnia 1943 r. w Zgłobieniu koło Rzeszowa. W 
latach 1956 - 67 kierował Blackoutem, a w latach 1968 - 81 Breakoutem.  Po 
zawieszeniu działalności Breakoutu zadebiutował jako solista w warszawskiej hali 
"Gwardii" w lutym 1982 r. w cyklu koncertów "Rock-Blok". W dniu 27.04.1982 r. 
zainaugurował w hali "Baildonu" w Katowicach II Festiwal "Rawa Blues '82. Podczas 
tego występu towarzyszyli mu: Jan Borysewicz (g); Wojciech "Jajco" Bruślik (bg) i 
Andrzej Dylewski (dr) -  muzycy, którzy akompaniowali Izabeli Trojanowskiej podczas 
sesji nagraniowej albumu  Układy  w krakowskim Teatrze Stu w grudniu 1981 r. Jak 
wiedzą wszyscy wielbiciele zespołu Lady Pank podczas tej sesji Jan Borysewicz nagrał 
pierwszą piosenkę firmowaną przez ten zespół  "Mała Lady Pank". Tak naprawdę zespół 
w tym czasie jeszcze nie istniał a Jankowi Borysewiczowi w nagraniu piosenki 
towarzyszyli  uczestniczący w sesji Izy Jajco  Wojciech Bruślik na gitarze basowej i 
Andrzej Dylewski na perkusji. Jan Borysewicz przedstawił Tadeuszowi Nalepie nagrania 
z tej sesji i jak wspominał Tadeusz Nalepa...   "Powiedziałem mu wtedy, że Iza 
zasługuje na to, aby ktoś przygotował jej jednolity materiał muzyczny, który 
pozwoliłby na pełne pokazanie  jej możliwości wokalnych. Janek pochwycił tę sugestię 
i od razu zapytał: Może ty byś się zgodził? Odpowiedziałem: Chętnie, tym bardziej że 
dziewczyna bardzo ładna. Musiało to zabrzmieć poważnie, bo za kilka dni zjawili się u 
mnie Iza z  mężem i Janek z Honoratą - swoją narzeczoną. Przy bramie powiedziałem 
do Izy pół  żartem: Panią to chyba gdzieś już widziałem. Za kilka dni miałem materiał, 
który Iza zabrała do Stanów, gdzie właśnie występowała. Po przyjeździe była już 
przygotowana do nagrań. Pozstała kwestia tekstów. Marek Trojanowski  zaproponował, 
żebyśmy teksty napisali sami. Dwa są Jerzego Siemasza. Taka oto  jest historia tej płyty."      
     W lipcu 1982 r., przy współudziale Bogusława Kubickiego (gitara basowa), Marka Surzyna (dawniej - Breakout; perkusja) i Janusza 
Grzywacza (Laboratorium; fortepian), w krakowskim studio Teatru Stu powstała płyta  "Pożegnalny cyrk" . Znalazły się na niej m. in. 
piosenki: Nie boję się nic, Dawali Ci dom, Nie narażaj się na śmiech,   Pożegnalny cyrk, Jedzie chłopak, jedzie, Dźwignij się Grenado oraz
 Graj, nie żałuj strun Realizacją nagrań zajmował się Jacek Mastykarz. Całość materiału, ze względów cenzuralnych, czekała na wydanie 
ponad 10 lat. W tzw międzyczasie piosenkę Graj nie żałuj strun prezentowana była na antenie radiowej w wykonaniu Gaygi (Krystyna 
Stolarska), która zamieściła ją również na wydanym w 1987 maxisinglu Tonpressu. . W 1993 "Pożegnalny cyrk" wydany został przez 
firmę Intersonus Music (IS 060 1993 r). Ten sam materiał został również wydany na kasecie magnetofonowej. 
 


     Poniżej prezentujemy recenzję płyty z Przewodnika płytowego  "Polski Rock"  Wiesława Królikowskiego wydanego w 1998 r. przez 
Res Publicę Sp. z oo w Warszawie oraz  teksty wszystkich piosenek, które znalazły się na płycie 
 Pożegnalny cyrk - materiał z 1982 roku wydany z przeszło dziesięcioletnim opóżnieniem z powodu niecenzuralności w warunkach PRL  
to na pewno ciekawostka. Sam fakt, że Nalepa podjął się zrobić płytę dla Izabeli Trojanowskiej, wtedy piosenkarskiej gwiazdy, może 
zaintrygować  Jednak obywa się bez muzycznych niespodzianek; co więcej dochodzą dwa utwory śpewane przez samego kompozytora, 
które już wcześniej były wydane i stały się jego muzycznymi wizytówkami: To mój blues i Musisz walczyć, musisz wierzyć. Trafiamy tu na 
rytmiczne piosenki: niekiedy jakby w duchu Free (Nie boję się nic), z tak bardzo rockowymi i tradycyjnymi unisonami wokalno-gitarowymi
(Dawali ci dom). Nalepa pozostaje przy własnych wynalazkach, nie poszukuje czegoś specjalnego dla Trojanowskiej, a ta trzyma się swej
maniery wokalnej (Nie narażaj się na śmiech); zresztą niektóre piosenki mają coś z klimatu wcześniejszych nagrań artystki (Pożegnalny 
cyrk, Dźwignij się, Grenado). Tytułowa pozycja albumu   słowa: Trojanowska  - traktuje o nieudanym związku uczuciowym, ale... Teksty 
rzeczywiście odstają od tego, co było w PRL dozwolone. Trojanowska nawiązuje do pierwszej nocy stanu wojennego; bohater piosenki 
chwacko zapewnia, że czuje się znakomicie w więziennej celi, bo tak smakuje życie (Nie boję się nic). Nalepa w tekscie swojego autorstwa 
odnotowuje ówczesny stan społecznej flustracji: i na co tyrać masz/czy będziesz lepiej żył? Jerzy Siemasz zaś pisze o emigracji 
politycznej (Jedzie chłopak, jedzie) i pozwala sobie na bardzo przejrzyste aluzje: zaraza w lęku tkwi (Dźwignij się, Grenado) 
Nie boję się nic 
( muz. T. Nalepa, sł. I. Trojanowska )  
 
O godzinie zero do mych drzwi 
Zapukałeś cicho 
Po to by 
Szepnąć mi do ucha 
Będzie zawierucha 
Nie boję się 
 
Nie, nie, nie boję się nic 
 
Po godzinie zero beton i 
Niedomknięta cela 
Zimno mi.  
O co tu chodziło 
Zabrali mnie siłą 
Nie boję się 
 
Nie, nie, nie boję się nic 
 
Nie, nie, nie boję się nic 
 
 
Po godzinie zero beton i 
Całkiem szczelna cela 
Dobrze mi.  
Czuję znakomicie, 
Tak smakuje życie 
Czy lubię tak 
 
Nie, nie, nie boję się nic 
 
Dawali ci dom 
( muz. i sł. T. Nalepa )  
   
Dawali ci dom, dawali ci chleb i wszystko dać chcą 
Dawali Ci dzień i ranek i noc bezpieczną nam ślą 
Nie nie nie niepokój to jest ten dom 
 
Myślałeś, że to co stworzysz z tych rąk dla ciebie to też 
Sądziłeś, że sad, że owoc, że sok dla ciebie to jest. 
Nie nie nie niepokój to owoc ten 
 
I na co tyrać masz 
Czy możesz spać spokojniej 
I na co tyrać masz 
Czy krzyczeć możesz w głos 
I na co tyrać masz 
Czy wierzysz, że coś zmienisz 
I na co tyrać masz 
Czy będziesz lepiej żył ?
 
Dawali Ci dom dawali ci chleb a dali ci bat. 
Dawali ci w dzień i rankiem i w noc - dostałeś nie raz 
Nie, nie, nie co teraz w zamian im dasz 
 
I na co tyrać masz 
Czy możesz spać spokojniej 
I na co tyrać masz 
Czy krzyczeć możesz w głos 
I na co tyrać masz 
Czy wierzysz, że coś zmienisz 
I na co tyrać masz 
Czy będziesz lepiej żył ?
 
Nie nie nie niepokój to jest ten dom 
 
Nie narażaj się na śmiech
 ( muz. T. Nalepa, sł. I. Trojanowska ) 
  
 
Wysoki obcas, luźny głos 
Lub zmęczonej przed snem. 
Pracuje w nocy  każdy wie 
Jak ją spotkać i gdzie 
Opięte biodra, błysk warg 
I próżność i targ 
Kiedy przechodzi, pomyśl co 
Chcesz powiedzieć jej, bo 
 
Ech z moralności wpadniesz w grzech 
Ech nie narażaj się na śmiech 
 
Pod Solcem stała jak co noc, 
Gdy poczułam jej moc. 
Rysując kredką kontur rzęs 
Obnażała swój wdzięk 
Mrużyła oczy jak kot  
Pojęłam ją w lot 
Zadrgały lekko czarne brwi 
Kiedy mówiła mi 
Chcesz, forsa przyda ci się też 
Bierz, mała mało czasu, bierz 
 
Chcesz forsa przyda ci się też 
Bierz, mała mało czasu, bierz 
 
Chcesz forsa przyda ci się też 
Bierz, mała mało czasu, bierz 
 
Chcesz forsa przyda ci się też 
Bierz, mała mało czasu, bierz 
Pożegnalny cyrk  
( muz. T. Nalepa, sł. I. Trojanowska )   
 
Dobrze jak zabierzesz  
Ze mnie ślady rąk 
Brakło w nas pewności  
By budować dom 
Prosta jest przyczyna  
Obłęd seksu znikł 
Znowu się zaczyna pożegnalny cyrk 
 
Powiedz, co ja przeciw tobie mam 
Powiedz, czemu chcesz całować sam 
 
Dobrze jak zabierzesz 
Wszystko to co chcesz 
Co ci przyjdzie na myśl 
Wszystko co chcesz  bierz 
Gorzki zapach perfum  
I szampana smak 
Mocne czucie w tańcu  
Czasem lubię tak 
 
Powiedz, co ja przeciw tobie mam 
Powiedz, czemu chcesz całować sam 
 
Powiedz, co ja przeciw tobie mam 
Powiedz, czemu chcesz całować sam 
 
Dobrze jak zabierzesz  
Ze mnie ślady rąk 
Brakło w nas pewności  
By budować dom 
Prosta jest przyczyna  
Obłęd seksu znikł 
Znowu się zaczyna pożegnalny cyrk 
 
Powiedz, co ja przeciw tobie mam 
Powiedz, czemu chcesz całować sam 
 
Powiedz, co ja przeciw tobie mam 
Powiedz, czemu chcesz całować sam 
Jedzie chłopak, jedzie
 ( muz. T. Nalepa, sł. J. Siemasz )   
 
Jedzie chłopak, jedzie do obcego kraju. 
A nuż za horyzontem  
Dom dla niego mają 
Tam została ona 
Może trochę wspomnień 
Rodzinne strony mija 
Wierzy, że zapomni 
 
Śpieszy mu się, bo mu zamkną drzwi 
A nuż się uda  
On nie kibic lecz Lord Jim 
Lord Jim, Lord Jim, Lord Jim 
 
 
Jadą wciąż poeci 
Cała w nich nadzieja 
Gdy na nogi staną 
Wyślą ci poemat 
W małym, skromnym liscie  
Wyślą ci wspomnienia 
I wierszem ci napiszą 
Jeszcze nie zginęła 
 
Śpieszy mu się, bo mu zamkną drzwi 
A nuż się uda  
On nie kibic lecz Lord Jim 
Lord Jim, Lord Jim, Lord Jim 
Lord Jim, Lord Jim, Lord Jim 
 
Jedzie chłopak, jedzie do obcego kraju. 
A nuż za horyzontem  
Dom dla niego mają 
Tam została ona 
Może trochę wspomnień 
Rodzinne strony mija 
Wierzy, że zapomni 
 
Śpieszy mu się, bo mu zamkną drzwi 
A nuż się uda  
On nie kibic lecz Lord Jim 
Lord Jim, Lord Jim, Lord Jim 

Jedzie chłopak, jedzie do obcego kraju. 
A nuż za horyzontem  
Dom dla niego mają 
Tam została ona 
Może trochę wspomnień 
Rodzinne strony mija 
Wierzy, że zapomni 
 
Śpieszy mu się, bo mu zamkną drzwi 
A nuż się uda  
On nie kibic lecz Lord Jim 
Lord Jim, Lord Jim, Lord Jim 
Dźwignij się Grenado
 ( muz. T. Nalepa, sł. J. Siemasz )  
  
Gdy zmrok zapada, kruki kraczą 
A pod murami warta krąży 
I kat i hycel się łajdaczą 
A lud sterany smutek drąży. 
Bo to zaraza ludzi podli 
I nie ma mocnych  każdy klęczy 
Tam przed ołtarzem lud się modli 
A nieszczęśliwy w lochu jęczy 
 
Dźwignij się, Grenado 
Zaraza w lęku tkwi 
Los się da przekupić 
Gdy tylko starczy sił 
 
Gdy już eskulap nie podoła, 
Padają martwi tak jak muchy 
U drzwi lichwiarzy tłum kołacze 
Zda się, że nie ma już otuchy 
Więc obudź ze snu się nareszcie 
Pokonaj lęk, co cię tak dręczy 
Gdy słońce schowa się za chmury 
Zaraza najmocniejszych zmęczy 
 
Dźwignij się, Grenado 
Zaraza w lęku tkwi 
Los się da przekupić 
Gdy tylko starczy sił 
 
Dźwignij, dźwignij, dźwignij 
 
Dźwignij się Grenado 
Zaraza w lęku tkwi 
Los się da przekupić 
Gdy tylko starczy sił 
 
Dźwignij się Grenado 
Zaraza w lęku tkwi 
Los się da przekupić 
Gdy tylko starczy sił 
Graj nie żałuj strun 
( muz. i sł. T. Nalepa )    
 
Pakujesz graty jutro ślub będzie z trasą 
Przez miesiąc pewnie w domu cię nie zobaczę 
Ale Ty to lubisz 
Zabierzesz stare swoje wytarte jeansy, 
Bo nowych nie masz na nic nie stać cię więcej
 
Ale Ty to lubisz 
Czasami zbudzi twój telefon nad ranem 
Wiem  wrócisz znowu struty nerwy zszarpane 
Ale Ty to lubisz 
Jedyne co masz to tę swoją gitarę 
I struny stare co je kiedyś dostałeś 
Ale Ty to lubisz 
 
Graj, nie żaluj strun 
A niech tam na sali wrze 
Niech dowiedzą się 
Jak gra polski bluesman 
 
Graj, nie żaluj strun 
A niech tam na sali wrze 
Niech dowiedzą się 
Jak gra polski bluesman 
 
 
Zerwałeś kontrakt bo tam granie w kawiarni 
A kumple jadą tu płacili im marnie 
Ale Ty to lubisz 
Pakujesz graty znowu wyjeżdzasz w trasę 
I gdzieś cię spotkam i na scenie zobaczę 
Ale Ty to lubisz 
 
Graj, nie żaluj strun 
A niech tam na sali wrze 
Niech dowiedzą się 
Jak gra polski bluesman 
 
Graj, nie żaluj strun 
A niech tam na sali wrze 
Niech dowiedzą się 
Jak gra polski bluesman 
 
Graj, nie żaluj strun 
A niech tam na sali wrze 
Niech dowiedzą się 
Jak gra polski bluesman 
 
Graj, nie żaluj strun 
A niech tam na sali wrze 
Niech dowiedzą się 
Jak gra polski bluesman 
To mój blues  
(muz. i sł.T.Nalepa ) 

Żegnaj mała  
Że mnie rzucisz dobrze wiem  
Żegnaj mała  
Może jutro jest tym dniem  
To nie było trudne, czuję chłód  
Już cię nie zobaczę, tu zostawiam list  
To mój blues  

Żegnaj mała  
Już odchodzę w otchłań snu  
Żegnaj mała  
To dla ciebie jest ten blues  
Nic nie mogłem dać ci prawie nic  
Pozostaną nasze smutne dawne dni  
I ten list  

Żegnaj mała  
Żegnaj mała jestem tam  
Żegnaj mała  
Z aniołami dzisiaj gram  
Cóż innego mogłem zrobić cóż  
Słuchaj, to dla ciebie z aniołami gram  
Ten swój blues  
   
Musisz walczyć, musisz wierzyć  
(muz. i sł. T. Nalepa)  

Musisz walczyć, żeby przeżyć  
Żeby przeżyć kilka marnych chwil  
Musisz wierzyć, choć nie wierzysz  
W to, że kiedyś lepiej będziesz żył  
Taki nędzny zgotowali los  
I czy coś się zmieni, nie wie nikt  
Musisz walczyć, przecież nie masz  
Przecież nie masz nic lub prawie nic  
Musisz walczyć czas zatrzymać  
Czas zatrzymać zły, zatrzymać łzy  
Taki nędzny zgotowali los  
I czy coś się zmieni, nie wie nikt  
Nie wie nikt  
Musisz walczyć, żeby przeżyć  
Żeby przeżyć swój do przodu krok  
Musisz walczyć, musisz wierzyć  
Musisz walczyć, choć nie czujesz rąk  
Taki nędzny zgotowali los  
I czy coś się zmieni, nie wie nikt  
Nie wie nikt 
 
Aktualnoœci Dyskografia Filmografia Teatr Kalendarium Muzycy Video Galeria Klan Wywiady O koncertach Teksty piosenek Izabela i... O stronie